Wiele problemów z hydroizolacją dachów, tarasów czy balkonów zaczyna się od pozornie niewielkiego błędu, czyli zastosowania silikonu w miejscu, gdzie później pojawia się membrana poliuretanowa lub uszczelniacz PU. Na początku wszystko wygląda dobrze, ale po kilku miesiącach pojawiają się odspojenia, pęcherze albo przecieki.
To jeden z najczęstszych problemów podczas napraw i renowacji wykonywanych na starych powierzchniach.
Silikon i poliuretan to zupełnie różne materiały
Silikon oraz poliuretan mają inną strukturę chemiczną i inaczej zachowują się po utwardzeniu. Silikon tworzy bardzo śliską powierzchnię o niskiej przyczepności. Z kolei poliuretan potrzebuje stabilnego podłoża, do którego może się trwale związać.
W praktyce oznacza to, że:
- poliuretan bardzo słabo przyczepia się do silikonu,
- membrany PU mogą odspajać się od podłoża,
- uszczelnienie z czasem zaczyna przeciekać,
- naprawa wykonana „na silikonie” często jest tylko chwilowym rozwiązaniem.
Problem dotyczy zarówno membran dachowych, jak i uszczelniaczy, żywic czy płynnych hydroizolacji poliuretanowych.
Dlaczego poliuretan odkleja się od silikonu?
Największym problemem jest tak zwana migracja silikonów. Nawet po usunięciu starej spoiny bardzo często na powierzchni pozostaje cienka, niewidoczna warstwa silikonu. Dla poliuretanu to ogromny problem.
Efekt?
- grunt nie wiąże prawidłowo,
- membrana tworzy pęcherze,
- pojawiają się miejsca bez przyczepności,
- powłoka zaczyna odchodzić płatami.
Szczególnie często widać to na:
- dachach z blachy,
- tarasach,
- balkonach,
- obróbkach kominów,
- dylatacjach,
- świetlikach dachowych.
Czy można nakładać poliuretan na silikon?
W teorii istnieją specjalistyczne systemy pośrednie, ale w praktyce profesjonalne systemy hydroizolacyjne zakładają całkowite usunięcie silikonu przed aplikacją poliuretanu.
To najbezpieczniejsze rozwiązanie.
Przed wykonaniem hydroizolacji należy:
- usunąć starą warstwę silikonu,
- dokładnie oczyścić powierzchnię,
- odtłuścić podłoże,
- zmatowić mechanicznie miejsce aplikacji,
- zastosować odpowiedni grunt,
- dopiero wtedy nakładać membranę poliuretanową lub uszczelniacz PU.
Co zamiast silikonu?
W systemach hydroizolacyjnych znacznie lepiej sprawdzają się uszczelniacze poliuretanowe. Są kompatybilne z membranami PU i tworzą jednolity system.
Najczęściej stosuje się je do:
- dylatacji,
- obróbek blacharskich,
- połączeń przy kominach,
- uszczelniania wpustów,
- detali dachowych i tarasowych.
W przeciwieństwie do silikonu mogą być pokrywane membraną poliuretanową, dzięki czemu całość zachowuje szczelność i trwałość przez wiele lat.
Silikon czy poliuretan – co wybrać?
Silikon dobrze sprawdza się głównie w:
- łazienkach,
- kuchniach,
- szkle,
- ceramice,
- drobnych pracach sanitarnych.
Natomiast poliuretan jest zdecydowanie lepszym wyborem przy:
- hydroizolacji dachów,
- balkonach i tarasach,
- dylatacjach konstrukcyjnych,
- uszczelnieniach zewnętrznych,
- systemach narażonych na wodę, UV i zmiany temperatury.
Najczęstszy błąd podczas napraw dachów i tarasów
Bardzo często przeciek jest „naprawiany” silikonem, a po czasie inwestor chce wykonać profesjonalną hydroizolację poliuretanową. Wtedy okazuje się, że stary silikon uniemożliwia prawidłową przyczepność nowej powłoki.
Efekt to:
- dodatkowe koszty,
- konieczność usuwania starych warstw,
- opóźnienia prac,
- ryzyko kolejnych przecieków.
Dlatego przed wykonaniem hydroizolacji zawsze warto sprawdzić, czy na powierzchni wcześniej nie był stosowany silikon.
Podsumowanie
Łączenie silikonu z poliuretanem to jeden z najczęstszych błędów w hydroizolacji. Problemem nie jest sama elastyczność materiałów, ale brak odpowiedniej przyczepności pomiędzy nimi.
Jeżeli planujesz wykonanie hydroizolacji poliuretanowej, najlepiej całkowicie usunąć stare silikony i zastosować kompatybilny system oparty na poliuretanach. Dzięki temu membrana będzie trwale związana z podłożem i zachowa szczelność przez długi czas.



